Site Loader

Pandemia koronawirusa na świecie. Byle przetrwać

Na świecie dzieje się ogromna tragedia. Ludzie zostali zmuszeni do włączenia swojego najcenniejszego instynktu – instynktu przetrwania. Koronawirus rozprzestrzenia się w ekspresowym tempie, zbierając ogromne żniwa. W obawie przed niewiadomą, zrobiliśmy zapasy zakupów spożywczych oraz odizolowaliśmy się w domach. Sytuacja w wielu branżach jest dramatyczna i tysiące ludzi straciło lub straci pracę. Zamknięte są szkoły, siłownie, fryzjerzy, dentyści. Świat zatrzymał się w miejscu. Pracujący 24 godziny na dobę medycy, osoby w marketach, aptekach, kurierzy, listonosze – bohaterowie naszych czasów, którzy codziennie narażają swoje życie w służbie innym.

Celebrytki oderwane od rzeczywistości

Niektórzy ludzie wydają się być jednak oderwanymi od rzeczywistości. Część celebrytek zamartwia się bardziej tym, że mają dwutygodniowy odrost na włosach, złamanego tipsa, przesunięty plan filmowy, czy sesję zdjęciową. Tak według nich wygląda prawdziwa tragedia naszych czasów.

Naprawdę?

Obecna sytuacja powinna być dla niektórych także czasem na rozmyślenia, kogo tak naprawdę warto oglądać, słuchać i o kim czytać. Czasem odsiewu głupoty Instagramowych celebrytek, chodzących billboardów reklamowych i promowania przez nie nic nie wnoszących do życia wartości, na rzecz tego, co ważne i jakościowe. Promowanie teraz sukienek i udawanie, że problem koronawirusa nie istnieje, jest po prostu żenujące.

Nie mówię o informowaniu swoich odbiorców o każdym wątku dotyczącym pandemii, ale dostosowaniu publikowanych przez siebie treści i ich tonu do aktualnej sytuacji. Oczywiście, każdy, nawet w tak dramatycznym kryzysie, w jakim znalazł się teraz świat, szuka rozrywki. Treści, które na chwilę pozwolą zapomnieć o problemach. Jednak publikacje z czasu rzeczywistego o pięknych wakacjach, czy zamartwianie się tym, że nikt nie jest wstanie wykonać w tym momencie usługi doklejenia rzęs jest nie na miejscu. Pozostaje tylko niesmak. Oby wszystkie lekarki, pielęgniarki, salowe, laborantki, panie sprzątające w szpitalu, kucharki, sprzedawczynie, czy kurierki za miesiąc lub dwa miały możliwość dożywotniego i darmowego korzystania z usług kosmetycznych. Im się to po prostu należy.

Szczerze? Osobiście raz na 2 miesiące korzystam z usług fryzjera, który farbuje mi odrost i podcina końcówki. Kiedy mój fryzjer ma przepełniony grafik – trudno, nie robię z tego wielkiej tragedii. Sama robię sobie także hennę brwi i je reguluję. Mam o tyle łatwiej, że zdecydowałam się kilka lat temu na makijaż permanentny brwi zanim w ogóle stał się modny. Nie doczepiam sztucznych rzęs, bo uważam, że to strata pieniędzy. Lepiej jest zainwestować w dobrą odżywkę. Mam także zestaw do robienia paznokci hybrydowych w domu. Jest wiele filmów na Youtube, które krok po kroku pokazują jak coś wykonać. Jak się chce, to naprawdę w domu można zrobić wszystko. Nie trzeba od razu siać lamentu o zamkniętych salonach kosmetycznych z powodu pandemii koronawirusa. To nie jest w tym momencie najważniejsza życiowa potrzeba. Masz teraz czas – wyłącz Netflixa, odłóż telefon, zamknij Instagrama i rusz tyłek z kanapy. Zamów taki zestaw przez internet i naucz się robić paznokcie sama. Kto wie, może okaże się to twoją nową pasją.

Jak zaplanować dzień pracując zdalnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *