Site Loader

Byłam dzisiaj (tj. 15 marca 2020) aż dwa razy na spacerze. Korzystałam z pięknej pogody. Od piątku 13 marca jednak nie wychodziłam z domu. W pełni popieram akcję #ZostańWDomu, ponieważ tylko dzięki unikaniu zbiorowisk ludzkich jesteśmy w stanie zawalczyć ze światową pandemią koronawirusa. Jest to oparte na danych z przebiegu wcześniejszych epidemii. Nie mogę jednak siedzieć non stop w czterech ścianach, ponieważ brak świeżego powietrza i widoku ludzi bardzo źle wpływa na moją psychikę. Jestem zodiakalną wagą, numerologiczną 11, więc jest mi bardzo ciężko z totalną izolacją.

Czy podczas stanu zagrożenia epidemiologicznego możemy spacerować?

Na szczęście dopóki możemy wychodzić z domu, spacery nie są zakazane. Eksperci uważają, że nie da się zarazić wirusem w opustoszałym parku, czy lesie, z dala od skupisk ludzkich. Zachowujmy jednak zdrowy rozsądek i prawidłowy odstęp między innymi ludźmi. Wychodźmy na spacer w porach dnia, kiedy spodziewamy się naprawdę małej ilości osób.

Pole Mokotowskie, które zawsze o tej porze dnia jest pełne spacerujących, biegających i jeżdżących na rolkach ludzi, było prawie puste. Piękne, słoneczne niedzielne popołudnie w Warszawie. W powietrzu czuć było wiosnę. Ludzie, którzy jednak zdecydowali się tak, jak ja pójść na spacer, spacerowali alejkami z dala od siebie, zachowując dystans minimum kilkunastu metrów. Każdy unikał swojego toru chodu. Dziwne uczucie, wyjęte z filmu sci-fi. Nikogo nie dziwił także widok maseczek na twarzach innych. Ludzie chcieli zachować pozory normalnego życia. Grali sami w piłkę, żonglowali, spacerowali z psem, czy biegali. Każdy z dala od siebie, ale jednak tak blisko. Widać było uśmiechy na twarzach.

Warszawa, Mokotów

Moi sąsiedzi z mokotowskiej kamiennicy wywiesili kartkę, w której zaoferowali pomoc w zakupach, czy wychodzeniu z psem. Bezinteresownie. Tak po prostu, po ludzku. Inny sąsiad odpisał z podziękowaniem. Jeżeli ktoś jeszcze mi kiedyś powie, że magia internetu nie działa, to mu nie uwierzę. Przykładem jest także grupa na Facebooku Widzialna Ręka, szycie maseczek przez polskie szwaczki, czy dowóz jedzenia medykom w szpitalach.

W tym trudnym dla nas wszystkich czasie bądźmy dla siebie życzliwi, pomagajmy sobie nawzajem, wspierajmy się i nie bądźmy obojętni na to, co dzieje się dookoła. Nie mów – mnie to nie dotyczy. Dotyczy, ponieważ nawet jeżeli nikt z twojej rodziny nie zachoruje, ekonomiczne skutki pandemii odczujesz jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy, jak nie lat. Czytaj więc zalecenia ekspertów i naprawdę stosuj się do nich. Tylko tyle, ale aż tyle.

A Ty? #ZostańWDomu, zadzwoń do najbliższych, zrób sobie videocall z przyjaciółmi, graj w gry przez internet, polecaj filmy na Netflixie, rób wspólnie kurs online z koleżanką, poćwicz na macie w domu, czy naucz się nowego języka.

Ziemia nie na darmo dała nam sygnał ostrzegawczy, że na świecie są inne, o wiele ważniejsze wartości niż pieniądze, fejm i konsumpcjonizm. Pamiętaj, po burzy zawsze wychodzi słońce. Stay calm and spread love‼️🧘🏼‍♀️🌏❤️ 

#covid_19 #koronawirus #coronavirus

THE BLONDE TASTE

One Reply to “Koronawirus. Kiedy życie staje w miejscu”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *